Czy maté jest herbatą?

Maté, lub Yerba mat é nie jest prawdziwą herbatą. Jest to napar z liści z pewnego gatunku ostrokrzewu (Ilex paraguariensis ). Roślina ta jest zupełnie niespokrewniona z drzewem herbacianym (Camellia sinensis). Drzewo to należy do rodziny Aquifoliaceae i rośnie pomiędzy 10° a 30° równoleżnikiem w dorzeczu Paraná i Paragwaju w Afryce Południowej. Jest to roślina tropikalna lub subtropikalna, wymagająca wysokich temperatur, wysokiej wilgotności i rocznych opadów deszczu sięgających aż 1500 mm.

Maté jest często kojarzona z gauchos z pamp Afryki Południowej, ale jest popularna w całej południowej części Ameryki Łacińskiej. Guarani oraz Quechua - Indianie Ameryki Południowej pili napary z Yerba mat é już w czasach prekolumbijskich. Według ich tradycji, jest to dar od dobroczynnego boga. W Brazylii maté jest nazywane chimarrão lub cimarron.

Nazwa “ Maté” pochodzi od języka Quechua „mati” oznaczającego dynię (Lagenaria vulgaris ), która jest używana do picia naparu w tradycyjny sposób (zdjęcie poniżej).

 

 

 

Wielbiciele maté układają liście na ściankach okrągłego naczynka (często ze wspomnianego wcześniej rodzaju dyni) i nalewają do niego wrzącą wodę. Maté pije się przez słomkę z filtrem o kształcie łyżeczki na dnie, tzw. bombilla. Picie maté jest wydarzeniem społecznym podczas, którego dynia ze słomką podawana jest sobie nawzajem przez przyjaciół.

 

Image

Naczynie do picia maté i bombilla (Źródło:http://www.civilization.ca/tresors/treasure/images/273_3b.jpg)

 

 

 

Początkowo twierdzono, że mat é zawiera specjalny związek zwany “mateiną”, który przypomina kofeinę, ale jest pozbawiony jej uzależniającego efektu. Mateina była uważana za setreoizomer kofeiny i poprzez to za związek zupełnie z kofeiną nie związany. Niemniej, jest to niemożliwe, gdyż kofeina nie posiada stereoizomerów. Mateina jest więc synonimem kofeiny. Mat é może zawierać takie same ilości kofeiny w swoich liściach jakie znajdują się w ziarnach kawy. Ze względu na sposób przygotowania, końcowy napar z mat é zawiera mniej kofeiny niż filiżanka kawy. Mat é zawiera też dwie inne ksantyny (związki podobne do kofeiny): teobromina (jak w ziarnach kakao) i teofilina (jak w normalnej herbacie), które posiadają podobne działanie do kofeiny.

Mimo, że mat é przypisuje się wiele właściwości zdrowotnych, tylko niektóre z nich zostały naukowo potwierdzone. Udowodniono, że mat é ma silne właściwości przeciwutleniające, może redukować niektóre skutki stresu oksydacyjnego w ciele człowieka.


Jak przygotować?
Gotujemy wodę. Trzeba pamiętać, by nie wrzała. Woda do mate powinna mieć około 70°C. Leniwe sączenie mate jest czymś tak oczywistym w miastach na północy Argentyny, że na ulicach stoją darmowe dystrybutory z gorącą wodą. Nieodzownym elementem takiego dystrybutora jest termometr wskazujący temperaturę wody: zbyt gorąca woda parzy bowiem liście i powoduje, że mate jest wodnista i pozbawiona smaku.

Napełniamy mate w 3/4 objętości, zatykamy otwór ręką i odwracamy do góry dnem, lekko potrząsając. Ponownie odwracamy mate tak, by większość liści zgromadziła się z jednej strony tykwy. Wpychamy głęboko bombille tam, gdzie jest mniej liści. Potem bombilli już nie ruszamy. Następnie nalewamy gorącą wodę, najlepiej powoli po bombilli. Woda powinna przykryć górny poziom liści. Czekamy chwilę, aż yerba zaparzy się. I wreszcie pijemy.

Niektórzy piją mate z cukrem. W takim przypadku przed każdą dolewką wsypujemy trochę cukru. Trzeba jednak pamiętać, że tykwa przeznaczona do picia gorzkiej mate nie powinna być wykorzystywana do picia osłodzonego napoju.

Yerba mate można też zalewać zimną wodą i pić z dodatkiem lodu i innych ziół. Taki napój nazywa się tereré i jest popularny w Paragwaju.


Jak pić?
Picie mate to nie tylko zaspokajanie pragnienia, ale cały ceremoniał. Porównanie do palenia fajki pokoju nie jest bardzo przesadzone. Mate pije się w gronie znajomych, a zaproszenie do ceremonii jest wyrazem akceptacji.

Mistrzem ceremonii jest zazwyczaj gospodarz. To on przygotowuje mate, zalewa ją wodą i zgodnie z obowiązującym zwyczajem pije jako pierwszy. Pije do momentu, aż przez bombille przechodzi powietrze. Notabene dźwięk siorbania jest w tym przypadku mile widziany. Następnie ponownie zalewa yerbę i podaje mate pierwszemu z pijących. Zgodnie z zasadami południowoamerykańskiego savoir-vivre'u bombilla powinna być zwrócona w stronę tej osoby. Wypija ona wszystko do dna, na co wskazuje siorbanie, i zwraca naczynie gospodarzowi, nie dziękując. Podziękowanie oznacza, że nie mamy już ochoty na więcej i gospodarz pominie nas w następnej kolejce. Po kolei piją wszyscy uczestnicy spotkania. Potem gospodarz znów podaje mate pierwszemu z gości, następuje kolejna rundka i tak w kółko.

Kiedy napar traci smak, gospodarz wyrzuca zawartość mate (pomagając sobie bombillą) i napełnia ponownie. Ceremonia trwa tak długo, dopóki nie podziękuje ostatni z pijących. Jednak yerba nie jest celem samym w sobie spotkania towarzyskiego, a jedynie przyjemnym elementem towarzyszącym.

W ogóle w mate jest coś magicznego. Argentyńczycy mówią, że do mate trzeba mieć dobrą rękę. I rzeczywiście, są osoby, którym dobra mate nigdy nie wychodzi.

Kącik smakosza

Copyright © 2006 - 2012 AS-MAX · Projekt i wykonanie: neticon.pl · Zaloguj się